Dzień 10: Mostviertel – wyprawa w nieznane
Wiecie jak się czuje dziecko, kiedy zabierze mu się zabawkę? Tak właśnie czuliśmy się wyjeżdżając z Wysokich Taurów. Ta nizina, dolina Dunaju, która rysowała się gdzieś na północnym horyzoncie była ostatnią rzeczą na jaką mieliśmy ochotę. Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie chcemy!