7 października 2008 Kiedyś był miastem lajkonika i smoka, trębacza w południe i zaczarowanej dorożki wieczorem. Miejscem mistycznym i magicznym. Dziś przechodzi wielką metamorfozę. Kraków się zmienił. Nieodwracalnie. Z pompatycznej, trącącej delikatnie stęchlizną knajpianych piwnic stolicy aktorskiego grania i śpiewania dziś nie zostało zbyt wiele.