Dzień 7: Morgenstern, Dieter Bohlen i dzikie konie
Pobyt w Millstatt przypominał nam bardziej wypoczynek na wybrzeżu Adriatyku niż pobyt w górskim landzie Austrii. Bynajmniej nie dlatego, że całe dnie leżeliśmy na plaży. Ot, miejsce ma specyficzny klimat i już. Nie do końca wiem, jak to wytłumaczyć, przyjedźcie, zobaczycie. Długie wieczory nad jeziorem,…