Nasze ambitne plany dotarcia do niezbadanego jeszcze tepui storpedowała wenezuelska biurokracja, zwana potocznie manianą. Strata 2 tygodni na wyciągnięcie motolotni i jej odesłanie do Polski nie pozwoliła na realizację naszego projektu.
4 października o 18.00 wyruszamy do Caicara de Orinoco. Niestety dopiero dzisiaj udało się dotrzeć do odpowiedniej osoby w MSZ Wenezueli, która była władna podjąć decyzję o bezkosztowym wydaniu naszej motolotni.
Dotarliśmy do Caracas. Od kilkunastu godzin bezskutecznie próbujemy odebrać naszą motolotnię z lotniskowego cargo. Pomaga nam pan Paweł Woźny z Ambasady RP w Caracas.
Na początku października wyruszyła do Wenezueli wyprawa naukowo-eksploratorska, której celem jest wejście na szczyt tajemniczego płaskowyżu w niedostępnej dżungli, na którym nie stanęła jeszcze noga człowieka…
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Zamknij